Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XVII wiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XVII wiek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 marca 2012

Litewska Jasna Góra - oblężenie Lachowicz

Juliusz Kossak, Jan Chryzostom Pasek pod Lachowiczami
Oblężenie Lachowicz miało miejsce pomiędzy 23 marcem a 28 czerwcem 1660 podczas wojny polsko-rosyjskiej. Armia rosyjska w sile ok. 11 tys. żołnierzy pod wodzą Iwana Andrzejewicza Chowańskiego obległa Lachowicze, jedną z największych twierdz RON-u na Białorusi. Obroną dowodził Stanisław Michał Judycki.
Podczas trzech miesięcy oblężenia twierdza wytrzymała cztery rosyjskie szturmy.  Udaną obronę Lachowicz ówcześni ludzie przypisywali interwencji Matki Boskiej, przez co zyskała miano "litewskiej Jasnej Góry". Była to obok Słucka jedyna forteca Wielkiego Księstwa Litewskiego, która pozostała niezdobyta aż do końca wojny polsko-rosyjskiej.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Stefan Czarniecki - 2 stycznia 1665 r. hetmanem polnym koronnym

Brodero Matthisen, Portret Stefana Czarnieckiego, 1659
 Stefan Czarniecki, znany dowódca wojskowy, jego nazwisko pojawia się w polskim hymnie narodowym:


Jak Czarniecki do Poznania
po szwedzkim zaborze,
dla ojczyzny ratowania
wrócim się przez morze.
Znany jest z kampanii potopu szwedzkiego, ale miał także poważny wpływ na pacyfikacje powstania Chmielnickiego i udział w wojnie z Moskalami. Sześć tygodni przed śmiercią, 2 stycznia 1665 roku Czarniecki został hetmanem polnym koronnym, czyli przyjął buławę polną koronną, odebraną Lubomirskiemu. Krótko się cieszył tą nominacją, bowiem zmarł w czasie podróży do Lwowa 16 lutego 1665 roku w Sokołówce na Ukrainie od postrzału otrzymanego podczas tłumienia buntu w Stawiszczu (istnieje też hipoteza, że Czarniecki mógł zostać otruty). Głównym zadaniem hetmana polnego koronnego była ochrona południowo-wschodnich kresów ukrainnych Rzeczypospolitej przed najazdami z sąsiednich państw. Był bezpośrednim zwierzchnikiem żołnierzy kwarcianych. Hetmani polni odpowiadali za wywiad, rozpoznanie i prowadzenie doraźnych walk (np. z Kozakami lub Tatarami).

sobota, 10 grudnia 2011

10 grudnia 1671 r. - będzie wojna... o losy Ukrainy

Józef Brandt, Walka o turecki sztandar
Sytuacja w Rzeczypospolitej była kiepska, jej pozycję osłabiło m.in. powstanie Chmielnickiego, wojna z Moskwą i wreszcie potop szwedzki. Słabnąca pozycja monarchy, rokosze, wprowadzenie liberum veto jako zasady ustrojowej i ciągłe niepokoje na Ukrainie + najazdy tatarskie  pogarszały wewnętrzną sytuację kraju. W sytuacje postanowiła się wmieszać Turcja. 10 grudnia 1671 poseł Mehmeda IV przywiózł wypowiedzenie wojny przez sułtana. Stojąca wówczas na skraju wojny domowej Rzeczpospolita była do wysiłku militarnego zupełnie nieprzygotowana. Na jej terytorium wkroczyła wspierana przez oddziały kozackie, mołdawskie, wołoskie i siedmiogrodzkie 80-tysięczna armia turecka. O panowanie nad Ukrainą wystąpiło teraz Imperium Ottomańskie, zapoczątkowując wojnę polsko-turecką 1672-76.

środa, 16 listopada 2011

"Piekarski" zamach stanu

Anonim, Próba zamachu na króla Zygmunta III Wazę przez Michała Piekarskiego w 1620, 1699
15 listopada 1620 r. w Warszawie niezrównoważony psychicznie szlachcic Michał Piekarski usiłował dokonać zamachu na króla Zygmunta III Wazęę przed kolegiatą św. Jana na ulicy Świętojańskiej. 23 -letni szlachcic, wyznawca kalwinizmu, na wieść o zamordowaniu króla Francji Henryka IV postanowił zabić ultrakatolickiego Zygmunta III.
Zamachowiec zadał dwa ciosy czekanem, raniąc króla w plecy i powodując powierzchowne zadrapania prawej części twarzy. Został powstrzymany przez nieliczną świtę królewską. Szczególnie zasłużyli się marszałek nadworny koronny Łukasz Opaliński, który osłonił króla własnym ciałem, oraz królewicz Władysław, który ciął Piekarskiego szablą w głowę.
Śledztwo z wykorzystaniem tortur w celu ujawnienia ewentualnych wspólników nie wyjaśniło przyczyny zamachu. Zeznania zamachowca stały się źródłem powiedzenia pleść jak Piekarski na mękach oznaczającego gadać bzdury, mówić od rzeczy. Jedną z poszlak było wcześniejsze pozbawienie Piekarskiego praw do zarządzania swoim majątkiem i ustanowienie na nim sądowej kurateli jako niepoczytalnego, za co chciał zemścić się na królu. Wieść o zamachu wywołała wielkie oburzenie wśród szlachty, która szczyciła się brakiem w historii Polski królobójców. Wobec pogłosek, że mógł to być zamach tatarski, król kilkakrotnie musiał pokazać się publicznie aby uspokoić sytuację.
Michał Piekarski został osądzony przez sąd sejmowy (właściwy dla sądzenia obrazy majestatu) i stracony publicznie w Warszawie. Miejscem straceń było wówczas tzw. Piekiełko, które znajdowało się u wylotu ulicy Piekarskiej na Podwale, w międzymurzu. Na szafocie rozpoczęto od publicznych tortur, gdzie m.in. obcięto mu dłoń (gdyż ośmielił się ją podnieść na króla), a następnie zgodnie z sentencją wyroku: czterema końmi ciało na cztery części roztargane, a obrzydłe trupa ćwierci na proch na stosie drzew spalone zostaną. Na koniec proch, w działo nabity, wystrzał po powietrzu rozproszy.
Zamach przyczynił się do wzmocnienia bezpieczeństwa króla poprzez wybudowanie ganku łączącego prezbiterium kościoła św. Jana z Zamkiem Królewskim, na rogu Kanonii i Dziekanii.

niedziela, 13 listopada 2011

11 listopada pod Chocimem (1673 r.)

Andrzej Stech, Jan III Sobieski pod Chocimem 1673 r.
11 listopada to dzień odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 r., ale i wiktorii chocimskiej. Wojska koronne i litewskie pod dowództwem hetmana Jana Sobieskiego odniosły zwycięstwo nad wojskami tureckimi pod wodzą Husejna Paszy. Wojska tureckie w liczbie ok. 35 tys. było umocnionych w dawnym – z czasów I bitwy chocimskiej z 1621 roku – obozie polskim. Dzięki błyskawicznemu szturmowi wojska polskie zdobyły obóz ze 120 działami i rozbiły pierwszą armię osmańską. Chocimska wiktoria pozwoliła Sobieskiemu rok później wygrać elekcję i zasiąść na tronie Polski.


Wojska polskie, liczące około 30 tysięcy żołnierzy, obległy twierdzę chocimską w pierwszych dniach listopada 1673 roku. Twierdza posiadała naturalne walory obronne, gdyż położona była w zakolu Dniestru. Od strony lądu zabezpieczona była wałami ziemnymi i licznymi szańcami obronnymi zbudowanymi w miejscu dawnego obozu polskiego sprzed pół wieku. 11 listopada Sobieski uderzył na Turków zmęczonych pogodą (polski wódz wykorzystał fakt, że była mroźna pogoda a Turcy nie byli do takiego klimatu przystosowani i przygotowani) i bezsennością.
Po całonocnym markowaniu ataku przez oblegających, w śnieżnej zadymce, przy silnym wietrze i morderczym dla Turków zimnie, o brzasku Sobieski osobiście poprowadził swe wojska do szturmu na obóz turecki. Po salwie armatniej piechota i spieszeni dragoni wdarli się na wały, spychając nieprzyjaciela i wyrównując teren dla kawalerii. Po czym przez wyłomy w wałach i szańcach runęła husaria hetmana Jabłonowskiego. Turcy odpowiedzieli kontratakiem kawalerii, lecz ci nie wytrzymali brawurowej szarży husarii i wkrótce walki rozgorzały wewnątrz twierdzy i obozu tureckiego, wśród gęstwy namiotów. Wobec paniki, jaka opanowała oddziały tureckie, Husejn Pasza zarządził ewakuację na drugi brzeg Dniestru. Lecz jedyny w Chocimiu most został uszkodzony ogniem polskiej artylerii i załamał się pod ciężarem uciekających. Tylko kilku tysiącom Turków spośród całej, 35-tysięcznej armii udało się przedostać do Kamieńca Podolskiego.
Reszta wojsk tureckich poległa, bądź dostała się do niewoli. Straty Polaków były znacznie mniejsze, zdobyto silnie umocnioną twierdzę z wielkimi zapasami żywności i zaopatrzenia wojennego.
Bitwa chocimska zakończyła się pełnym zwycięstwem Rzeczpospolitej, nie przyniosło ono jednak przełomu w wojnie i nie doprowadziło do odzyskania Kamieńca Podolskiego. Natomiast wzrósł niepomiernie prestiż Rzeczypospolitej w Europie, a zwłaszcza respekt dla hetmana Jana Sobieskiego u Turków, którzy odtąd zwali Sobieskiego "Lwem Chocimskim".

poniedziałek, 31 października 2011

Nie pękajcie chłopcy!!!

Leopold Löffler, Anna Dorota Chrzanowska na zamku w Trembowli
Dziś wpis o dzielnej niewieście. Akcja toczy się podczas wojny polsko-tureckiej 1672-76. Anna Dorota Chrzanowska z domu de Frezen, ponoć Niemka z pochodzenia, była żoną kapitana Jana Samuela Chrzanowskiego, dowódca obrony zamku w Trembowli. Załoga zamku składała się z 80 żołnierzy piechoty oraz z niewielkiej liczby szlachty wraz z ok. 200 chłopami i mieszczanami z miasteczka i okolicy. Wcześniej w zamku stacjonowała załoga dragonów, jednak wypędzono ją, ponieważ mieszczanie nie gwarantowali wykarmienia jej w razie oblężenia.Wojska tureckie w sile około 10 tysięcy od 20 września 1675 roku oblegają zamek trembolewski. Szlachta nosiła się z zamiarem poddania twierdzy, Chrzanowska uprzedziła o tym męża, co zapobiegło kapitulacji Trembowli. Gdy sam komendant stracił wiarę w sens dalszej obrony, miała zagrozić, że w takim wypadku siebie i jego zabije. Według innych przekazów groziła podpaleniem prochów i wysadzeniem miasta. Podobno sama poprowadziła wycieczkę (zbrojny wypad) obrońców na szańce tureckie. Zatem załoga, zagrzewana przez żonę komendanta, stawiła Turkom zacięty opór i odparła wszystkie szturmy armii tureckiej. W tym czasie Jan III Sobieski Jan III koncentrował siły pod Lwowem. Wobec wiszącej nad armią turecką groźby odsiecz Ibrahim Szyszman 11 października zwinął oblężenie i wycofał się za Dniestr.

niedziela, 22 maja 2011

Jan III Sobieski - królem Polski - 21 maja 1674

Anonim, Jan III Sobieski z ryngrafem Matki Boskiej Częstochowskiej
Szlachta na sejmie elekcyjnym, jedynie przy sprzeciwie części posłów litewskich, wybrała 21 maja 1674 r. Jana Sobieskiego na króla Rzeczpospolitej. Znaczną rolę w elekcji odegrała Marysieńka, żona Sobieskiego. Sobieski uzyskał 3 450 głosów elektorskich szlachty.

wtorek, 3 maja 2011

Szwedzi zdobywają zamek w Gołańczy i mordują jego załogę - 3 maja 1656 r.

To wydarzenie znikło z świadomości narodowej, przykryte przez proklamację Konstytucji.  A 3 maja 1656 roku szwedzki oddział konny uzbrojony w cztery armaty ostrzelał warownię w Gołańczy, wysadził most oraz bramę, a gdy najeźdźcom udało się wedrzeć do środka, wymordowali całą załogę (źródła podają liczbę 200-460 ofiar) nie oszczędzając nikogo. Przyjmuje się, że zginęło wówczas w całej Gołańczy 425 osób, to jest 4 razy więcej niż w słynnej bitwie pod Racławicami. 

piątek, 1 kwietnia 2011

Śluby Jana Kazimierza - pierwsze prima aprilis? - 1 kwietnia 1656 r.


Jan Matejko, fragment Ślubów lwowskich

W czasie potopu szwedzkiego król polski Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 złożył śluby (tzw. lwowskie) podczas mszy świętej odprawianej przez nuncjusza Pietro Vidoniego przed obrazem Matki Bożej Łaskawej w katedrze Lwowskiej. Kraj był prawie w całości opanowany przez Szwedów i Rosjan. Przyrzeczenia królewskie miały poderwać do walki z najeźdźcami nie tylko szlachtę, ale i cały lud. Monarcha oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Polski i obiecał, że poprawi sytuację chłopów i mieszczan, kiedy tylko kraj zostanie uwolniony spod okupacji. Obietnice wobec niższych stanów nie zostały zrealizowane z powodu stanowczego sprzeciwu szlachty. Czyżby to były pierwsze oficjalne prima aprilis?

wtorek, 22 marca 2011

Rzeź Trubeckiego

Anonim, Masakra Mścisławia dokonana przez Rosjan w 1654, XVIII

Tak słabo - my współcześni Polacy znamy historię kresów. Może na to wpłynęły czasy bycia w bloku socjalistycznym i opowieści o wojnach z wiecznym sojusznikiem nie należały do poprawności politycznej. Dziś o rzezi Trubeckiego, chodzi o pogrom cywilnej ludności Mścisławia, dokonany 22 lipca 1654 przez wojska rosyjskie pod wodzą kniazia Aleksego Nikitycza Trubeckiego. W czasie kampanii letniej roku 1654, długiej wojny polsko-rosyjskiej 1654-1667 główne zgrupowanie wojsk moskiewskich uderzyło w kierunku na Mińsk. Jednocześnie z południa jego marsz ubezpieczały wojska Trubeckiego, próbujące 18 lipca szturmem zdobyć Mścisław. Miasta broniła okoliczna polska szlachta i mieszczanie pod wodzą Jana Statkiewicza. Sytuację broniących dodatkowo skomplikował fakt ucieczki części załogi miasta, która opuściła gród pod pretekstem wycieczki (musiała być ładna pogoda, skoro wybrali się na wycieczkę). Mścisław upadł 22 lipca, a Rosjanie dokonali rzezi jego ludności. Zginęło wówczas 15 000 osób, w tym kobiety i dzieci. Przy życiu pozostawiono 700 rzemieślników, którzy byli potrzebni państwu moskiewskiemu, a których przesiedlono później w głąb Rosji. Mieszkańców Mścisławia nazywano odtąd niedosiekami, bo ich moskalskie miecze nie dosiekły do końca...

Początek oblężenia Lachowicz- litewskiej Jasnej Góry - 23 marca 1660

Juliusz Kossak, Jan Chryzostom Pasek pod Lachowiczami

Lachowicze były jedną z największych twierdz Rzeczypospolitej na Białorusi. W trakcie wojny polsko-rosyjskiej 1654-1667 dnia 23 marca 1660 armia rosyjska (ok. 11 tys. żołnierzy)  pod wodzą Iwana Andrzejewicza Chowańskiego obległa twierdze, której obroną kierował wojski rzeczycki Michał Judycki. Podczas trzech miesięcy oblężenia twierdza wytrzymała cztery szturmy Rosjan. Zbliżająca się odsiecz w postaci armii Stefana Czarnieckiego i Pawła Sapiehy sprawiła, że Chowański zwinął oblężenie, zostawiając kilka tysięcy piechoty w obozie dla blokowania garnizonu, i ruszył naprzeciw zbliżającej się odsieczy. Przegrana przez Rosjan bitwa pod Połonką uratowała broniące się od trzech miesięcy Lachowicze. Na wieść o klęsce siły rosyjskie odeszły spod Lachowicz, a 2 lica pod mury twierdzy przybyła zwycięska armia polsko-litewska. Udaną obronę Lachowicz ówcześni ludzie przypisywali interwencji Matki Boskiej, przez co zyskała miano "litewskiej Jasnej Góry". Była to jedyna forteca Wielkiego Księstwa Litewskiego, która pozostała niezdobyta aż do końca wojny polsko-rosyjskiej.

niedziela, 13 marca 2011

Jasyr

Erhard Schoen, Turek z pojmanymi, 1530
Erhard Schoen, Dwóch Turków z pojmanymi, 1529
Erhard Schoen, Spustoszenia Turków, 1532

Józef Brandt, Odbicie jasyru, 1878.

Jasyr (jassyr) oznacza niewolę turecką lub tatarską. Określenie to pochodzić ma z języka tureckiego, gdzie jesir - jeniec lub arabskiego, gdzie asir oznacza związany, pojmany. Tatarzy napadali często na Ukrainę, Podole i Wołyń uprowadzając w łykach pojmaną szlachtę i chłopów. Do tych, którzy dostali się do niewoli tatarskiej nie stosowało się prawo polskie o przedawnieniu majątkowym. Najechanym przez Tatarów okolicom udzielano też kilkudziesięcioletniego zwolnienia od dziesięcin kościelnych. Więźniów wykupywano z jasyru; bogatszych - wykupywały same rodziny, pozostali wykupywani byli za zbierane na ten cel pieniądze. Wykupywaniem jeńców zajmował się też Kościół (m.in. zakony trynitarzy, joannitów). W XVII w. szacuje się, że uprowadzono w  jasyr przez Tatarów około 300 tysięcy.


Erhard Schoen, drzeworyt: Turecki targ niewolników, ok. 1532

piątek, 11 marca 2011

Oblężenie Lwowa

Jan Matejko, Bohdan Chmielnicki z Tuhaj-Bejem pod Lwowem, 1885

Na obrazie przedstawione wydarzenie z 1648 w czasie triumfu powstania Chmielnickiego. Na obłoku przedstawiony św. Jan z Dukli, patron Lwowa, modlący się o ocalenie miasta. A było o co prosić Opatrzność Bożą, bowiem stan przygotowania miasta do oblężenia pozostawiał wiele do życzenia. Nad miastem górował potężny z pozoru Wysoki Zamek, ale w rzeczywistości była to budowla stara, pamiętająca jeszcze czasy Kazimierza Wielkiego. Samo miasto, otoczone dawno nie remontowanym ceglanym murem nie mogło zbyt długo powstrzymać oblegających, dysponujących przecież liczną artylerią. Na krótko przed oblężeniem do miasta dotarły oddziały uciekające spod Piławiec, na czele z Jeremim Wiśniowieckim. Lwowianie liczyli, że książę zostanie w mieście i jego wojsko zasili szeregi obrońców. Wiśniowiecki wyjechał jednak z miasta, udając się do Warszawy na sejm elekcyjny. Wydaje się, że przedtem nakazał jakieś drobne prace remontowe i pozostawił niewielki oddział swoich żołnierzy (zapewne fachowców od  artylerii).
Wrogie wojska kozackie przybyły pod Lwów w pierwszych dniach października. Chmielnicki wiedział, że zdobycie miasta, wbrew pozorom, nie jest sprawą prostą. Kozacki wódz postanowił wykorzystać efekt psychologiczny - doborowe oddziały pod dowództwem Maksyma Krzywonosa otrzymały rozkaz zdobycia Wysokiego Zamku. Twierdza upadła szybko, mimo iż sam dowódca poniósł ciężkie rany, w wyniku których wkrótce zmarł. Okrucieństwa, jakich zdobywcy dopuścili się na wziętych do niewoli obrońcach skłoniły mieszkańców miasta do negocjacji kapitulacyjnych. W czasie rozmów ustalono, że oblężenie zostanie zwinięte w zamian za niebagatelny okup w wysokości 365 tys. zł. Od oblężenia odstąpiono w listopadzie 1648 r.

Tuhaj-bej


Juliusz Kossak, Spotkanie Chmielnickiego z Tuhaj-bejem (szkic), 1885

Tuhaj-beja Polacy znają z powieści Henryka Sienkiewicza i ekranizacji tego dzieła, gdzie jego rolę zagrał Daniel Olbrychski. Nie była to jednak postać fikcyjna, ale znaczący przywódca polityczny i wojskowy Tatarów krymskich. Pochodził z rodziny Arğınów o znaczącej pozycji. 30 stycznia 1644 wziął udział w nieszczęsnej dla Tatarów bitwie pod Ochmatowem, gdzie w starciu z wojskami koronnymi stracił ok. 4 tysięcy ludzi. Był zaufanym współpracownikiem chana Islama III Gireja. W 1648 wziął udział w powstaniu Chmielnickiego po stronie powstańców, prowadząc armię ocenianą na od 6 do 20 tysięcy żołnierzy. Badacze podają, że tatarski wódz zginął pod Beresteczkiem w 1851 r.
Juliusz Kossak, Spotkanie Chmielnickiego z Tuhaj-bejem, 1885

niedziela, 20 lutego 2011

Ilija Riepin, Kozacy Zaporożcy piszą do sułtana tureckiego, 1880–1891


To wpis pasujący bardziej do historii Kozaków lub Ukrainy. Ale ze względu na powiązanie z Rzeczpospolitą umieszczam obraz Riepina. Na obrazie widzimy jak się świetnie bawią (śmieją) Kozacy zaporoscy przy pisaniu listu do sułtana osmańskiego Mehmeta IV (była to odpowiedź na sułtańskie ultimatum).
Oto tekst rzekomego listu:

"Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego! Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz ty, sukin Ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z tobą ziemią i wodą, kurwa twoja mać. Kucharzu ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i chuju zagięty. Świński ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, kurwa twoja mać.
O tak ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz ty nawet naszych świń wypasać. Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie w dupę pocałować nas!
Podpisali: Ataman Koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi zaporożcami"